Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezent. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezent. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 stycznia 2019

Dzisiaj dzień wielkiego pomagania ... Jedziemy na WOŚP ❤️
Moi drodzy
Kto ma blisko i chciałby wziąć udział w licytacji tych moich "fantów" to zapraszam na finał w Swarzędzu! Będzie mi bardzo miło, że razem pomagamy ❤️






sobota, 12 stycznia 2019

Moi drodzy 🤗
Nowości się u mnie pojawiły 💐 😉😀
Nie żebym miała za dużo wolnego czasu... Szydełko i druty też mi się nie znudziły...
Maszyna do szycia woła mnie każdego dnia, a ja tylko sporadycznie daję jej odpocząć...
A tu niespodzianka - FLOWER BOX 💐😀 czyli forma bukietu, która urzekła mnie niesamowicie. Kwiaty w pudełku, sztuczne, do złudzenia przypominające te pachnące w ogrodzie, lub żywe, do których nie potrzeba wazonu. Podlewamy co 2-3 dni gąbkę florystyczną i długo cieszymy się pięknymi kwiatami.
Prawda, że wyglądają przepięknie i bardzo elegancko?
Jak Wam się podoba moja nowość?
Zaskoczyłam Was, prawda?
Niebawem kolejne odsłony florystycznych fantazji, włóczki i tkaniny oczywiście też będą 😀
Do miłego 😙


piątek, 4 stycznia 2019

Cześć
Przed świętami w mojej "pracowni" 😜😂😂😂 (chciałabym taką mieć 😜) działo się bardzo dużo i bardzo intensywnie. Najwięcej prucia, a przez to i nerwów kosztował mnie ten oto brązowy, super ciepły, wełniany sweter. Robiłam go bez wzoru, patrząc na zdjęcie znalezione w czeluściach internetu. Robiony na drutach, podwójną nitką z mieszanki wełny z akrylem czyli włóczki Merino Exclusive. Sweter trafił do dorosłego mężczyzny więc pochłonął aż 11 motków tej włóczki czyli 1100 metrów. (tak tak, ponad kilometr 😜) 
Ciekawe jak Wam się podoba. Czy warto było tyle łez i potu i krwi nad nim wylać? 😉🤔😏




piątek, 19 lutego 2016

Motyle przyleciały :)

Cześć ;)

 Za oknem szaro, buro i ponuro... a ja już chcę wiosny... 
Przypominają mi o niej moje motyle.Moje nie są wprawdzie tak kolorowe bo w kolorach soczystej pomarańczy i bieli lub delikatnego ecru, ale i tak są wiosenne i napawają optymizmem.
Wiecie, że te motyle mogą być fajną ozdobą na firance lub uformowane w girlandę mogą zdobić ścianę, dziecięce łóżeczko albo smutne drzewo za oknem, które też czeka na wiosnę ;)







Dzisiaj krótko, bo u mnie dzień świra trwający już zdecydowanie za długo.. Wiecznie coś wyskakuje, czasu dla siebie brak, milion spraw czeka w kolejce do załatwienia i zrobienia, a wszystko na wczoraj... 
Właśnie stwierdziłam że moje drugie imię to "last minute" 

Miłego dnia i szybkiej słonecznej i cieplutkiej wiosny :)

poniedziałek, 15 lutego 2016

Jamniczek ;)

Cześć :)
 
Przedstawiam Wam JAMNIKA - robocze imię to Szaruś... Zupełnie o nim zapomniałam... Zrobiłam go w grudniu, a na przedświątecznym kiermaszu znalazł przyjaciela. Lubię kiedy małe rączki chwytają "moje" zabawki i nadchodzi decydujące kilka sekund podczas których dziecko albo się zakochuje albo idzie dalej ;) W tym przypadku miłość przyszła z zaskoczenia... Chłopiec był zdecydowany kupić zupełnie inną rzecz, decyzja zapadła, aż tu nagle chłopiec zobaczył Szarusia... spojrzał na tatę i cichutko powiedział, że on jednak zmienił zdanie... Tata, jak to większość dorosłych, zniecierpliwiony już nieco zakupami swojej pociechy, stara się zachować spokój. Chłopiec (naprawdę niesamowicie grzeczny - dlatego tak dobrze zapamiętałam całą sytuację) już niemal szeptem pyta czy może dotknąć pieska. Odpowiadam: oczywiście :) I to był TEN dotyk... Pieska już nie oddał i mam nadzieję, że się razem fajnie bawią :)

Mój synuś też chciałby pieska i jeszcze kotka i jeszcze słonia i koniecznie konika i najlepiej całe zoo i gospodarstwo :) Ale co tam... Synuś kocha zwierzątka (chyba ma to po mamie :) ) A ja cóż mam zrobić... Jak tylko mam wolną chwilkę, z ogromną przyjemnością zabieram się za zwierzyniec :) 
 





sobota, 13 lutego 2016

Bocian Klekot - wesoła sesja


Cześć ;)
Jakiś czas temu zrobiłam na zamówienie takiego bociana... Namęczyłam się przy nim i nakombinowałam ale powstał :) Teraz już nie jest dla mnie wielkim problemem i nawet z jego długimi i cienkimi nogami sobie radzę :)
Zrobiony jest na szydełku, oczywiście z włóczki akrylowej (jak to mam w zwyczaju robiąc zabawki), ma bezpieczne oczka, więc nadaje się nawet dla najmłodszych dzieci. Można prać, trzeba przytulać a tarmoszenie będzie znosił dzielnie ;) 
Całkiem niedawno, ku mojej uciesze, poproszono mnie o takiego samego :) Oczywiście nie wyszedł identyczny, bo jak zwykle wszelkie wzory, tak i ten musiałam pozmieniać i nie zapisać co zmieniłam i gdzie. Robiłam więc na oko i podoba mi się efekt końcowy, a co najważniejsze - podoba się też nowym właścicielom ;)

Tak prezentuje się pierwszy Klekotek :)  






a tak prezentuje się wersja druga ;)






piątek, 5 lutego 2016

Poduszka USTA

Witajcie ;)

Maszyna do szycia skradła mi serce... Coraz bardziej się lubimy, zaprzyjaźnianie całkiem nieźle nam wychodzi. Ja coraz odważniej testuję co ona potrafi, a ona coraz rzadziej mi się psoci. Czasami jej się coś z moich kombinacji nie spodoba, a wtedy zerwie sobie nitkę, albo postanowi ją zaplątać w bębenku, ale to przecież nic wielkiego... Tylko trochę jest to irytujące. Szczególnie kiedy goni mnie czas (czyli zawsze ;)) i mówię sobie, że jeszcze tylko to jedno przeszycie i kończę na dziś... Nic bardziej mylnego... Prawie zawsze 'maszyna Katarzyna' zadziała tak, że z ostatniego przeszycia robi się godzina... Hmm.. A może ona po prostu nie chce się za mną rozstawać? ;)

Tym razem pokarzę Wam poduszkę w kształcie ust. Poducha wyszła całkiem sporych rozmiarów. Jedno miejsce mi się w niej nie podoba i następnym razem bym je zmieniła, ale generalnie chyba jest nieźle ;)

Poduszka była prezentem na 19-ste urodziny i chyba się spodobała ;) 
Właścicielka zrobiła dla mnie sesję zdjęciową :)
A Wam jak się podoba? 








sobota, 30 stycznia 2016

Serduszka ;)


Witam się z Wami ponownie ;)
Ostatnio pisałam Wam, że próbuję zaprzyjaźnić się z maszyną do szycia... Efektem tego są serduszka, które niepostrzeżenie pojawiły się w moim domu. Jestem zdania, że serduszko można podarować bliskim nam osobom praktycznie z każdej okazji, a nawet i bez niej. Moi Synowie podarowali takie Babciom i Dziadkowi z okazji niedawnego ich święta. 



Niedługo Walentynki... W tym czasie wszyscy przypominają sobie o dawaniu komuś bliskiemu jakiegoś miłego, romantycznego drobiazgu. Może takie serducho jest całkiem niezłym pomysłem?
Osobiście wprawdzie jestem zdania, że okazywanie sobie uczuć i szacunku na co dzień jest ważniejsze, ale przecież każdy lubi dostawać upominki i prezenty, więc... czemu nie ;)

Jak Wam się podobają moje szyciowe postępy?
 










Pozdrawiam Was cieplutko i do zobaczenie wkrótce ;)

PRAWA AUTORSKIE

Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa. Nie zezwalam na kopiowanie i przetwarzanie zdjęć oraz treści bloga bez mojej zgody.