Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szal. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Ciepło kominowo

Witajcie. :-) 
Kochani, zima w tym roku może zbyt mroźna nie jest ale coś ciepłego wokół szyi zawsze dobrze mieć :) Kolejny komin zrobiony kilka tygodni temu. Jak zwykle zdjęcia musiały swoje w kolejce odczekać, żeby dostać logo, a że kolejka długa... cóż.. ;) 
Tak czy siak, komin jest... komin jest ciepły... komin jest ciepły i mięciutki... i na miejscu właścicielki (pozdrawiam Izunia :)) chyba bym go nie zdejmowała :) 
Szczerze mówiąc, mało którą moją pracę po skończeniu oceniam tak dobrze, ale tym razem jestem zadowolona z efektu. Myślę, że to w dużej mierze zasługa włóczki, wełna z akrylem i milusi otulacz gotowy ;)




czwartek, 14 stycznia 2016

Komin - zamiast szala

Witajcie ;)
Za oknem od kilku dni prawdziwie zimowo (przynajmniej u nas) ;)
Żeby wychodzenie z domu nie było straszne, zakładamy pilotki (bo przecież uszy na wierzchu nie mogą zostać), a jak ktoś ich nie lubi to coś z klasycznych czapek na pewno sobie wybierze. Ale głowa i uszy to nie wszystko. Ja strasznie nie lubię kiedy wieje mi za kołnierz. Nie lubię też plączącego się wszędzie szalika - ustrojstwo jest wyjątkowo niepraktyczne przy posiadaniu małego dziecka. Albo zawiązany będzie stanowił wyzwanie dla małych rączek, albo niezawiązany będzie majtał się wszędzie i na złość będzie zasłaniał co robi plączący się pod nogami albo, co gorsza, uciekający szkrab. A już z całą pewnością przy nachylaniu się do dziecięcia, poluzuje się na tyle, że co najmniej jeden jego koniec wyląduje na ziemi, ośnieżonej, obłoconej, zlanej deszczem (i miejmy nadzieję że tylko deszczem) ziemi... I taki osyfiony miałby "zdobić" nasze szyje? Ooooooo nnniiiieeeeee! 
I właśnie dlatego (bo niby z jakiego innego powodu?) wymyślono kominy... Wprawdzie moja znajoma (pani sędziwego wieku), kiedy usłyszała, że zakładam komin , patrzyła na mnie co najmniej dziwnie, bo biedulka myślała chyba o takim od pieca ;)

U mnie tym razem pojawił się robiony na drutach (grubaśnych 12) szalenie ciepły a przy tym twarzowy biało-szaro-czarny melanż. Włóczka to wełna z akrylem. 
Kto chętny na takie ciepełko na zimowe spacery?



sobota, 28 listopada 2015

Komin na rękach

Witajcie Kochani... 
Dzisiaj szybciutko chciałam Wam pokazać najszybciej zrobiony komin w życiu... Podobają mi się takie szybkie projekty, gdzie zaczyna się włóczkę a za kilka chwil już wszystko gotowe :-) 
Komin zrobiony na rękach. Metoda oczywiście podpatrzona w internecie :-) 
Włóczka Nako Spaghetti Effect, 75% akrylu i 25% wełny, czyli komin ciepły, miękki i przytulaśny :-) 



środa, 30 września 2015

Ażurowy komin w kolorach jesieni

Witajcie...
 Dziś na spacerze z Jasiem znów byliśmy nad jeziorem nakarmić kaczki i łabędzie. Patrząc przez okno, można powiedzieć, że dziś jest ciepły słoneczny dzień. Słoneczko świeci faktycznie pięknie, wiatru niby nie ma ale jakoś tak chłodno. Jasień, jak nic... Jaś nakarmił kaczki, po drodze sobie pośpiewaliśmy ;-) a uśmiałam się przy tym strasznie. :-D. Pozbieraliśmy trochę kasztanów, Jaś poszalał sobie w jesiennych liściach, których coraz więcej leży na ziemi... A mi się przypomniało, że w kartonie z niedokończonymi robótkami leży jesienny komin. Tak na prawdę to jeszcze był szal, który czekał na zeszycie jak na boskie zmiłowanie (tak już mam że zszywanie i wykańczanie zawsze musi nabrać mocy urzędowej i odkładam to na całe wieki :-\ ). 
Ogólnie, to ten komin jest jesienny wyłącznie za sprawą kolorów bo ażurowy wzór chyba za dużo ciepła nie daje... ale myślę, że na piękną polską złotą jesień będzie w sam raz. 
Zrobiłam go na szydełku z mięciutkiej, bardzo przyjemnej w dotyku i podobno niemechacącej się   włóczki akrylowej NAKO Vals (z metki 100% Premium Akrilik, 100g = 240m, szydełko 3,5 a druty 4 - 4,5, prać w 30st).
Komu się podoba? Komu się nie spodobał? Kto ma czas i ochotę podrzucić do mnie miły komentarz albo ostrą krytykę? Zapraszam ;) Pozdrowionka dla Was :) 




sobota, 26 września 2015

Summint - uwelbiam ten wzór

Summint, brzmi dziwnie, a to po prostu szal... Czy jednak taki zwyczajny to bym nie powiedziała ;-)  
Summint robiony jest na drutach i jest przy nim całe mnóstwo liczenia I spuszczania oczek, ale lubię ten wzór bardzo. Jest wyjątkowy, a efekt zawsze robi duże wrażenie. 
U mnie taki szał można było już kiedyś zobaczyć. Teraz znów zawitał, zrobiony z przytulaśnej włóczki Angora - akrylowej 60(%) z dodatkiem moheru (40%). Moher powoduje, że włóczka jest "kudłata" co trochę (powiedzmy że tylko trochę) utrudniało pracę ale byłam wytrwała i dałam radę :-) 
Taki szal genialnie też wygląda jako zwiewny koc, a raczej narzutka na kołderkę dla niemowlaka. Pięknie by wyglądał np do chrztu. 
A może zainspiruje i spodoba się komuś zajmującemu się fotografią... Do sesji fotograficznych pasuje jak ulał, co z pewnością potwierdzi pewna miła i bardzo zdolna Pani Paulina (https://m.facebook.com/DomowaAparatka) - fotograf, jakich mało... Nie dość, że ma talent to jeszcze ma wyjątkowe podejście do dzieci. 
No dobrze, pochwaliłam się trochę (ale dumna jestem z tego szala więc się chwalę, a co tam) :-) A teraz uśmiecham się do Was, macham na pożegnanie uciekam do mojego Synusia. 
Aha, no i oczywiście czekam z niecierpliwością na Wasze opinie :-) 




czwartek, 26 września 2013

Summit - idzie tak

Summit wydawał mi się bardzo skomplikowany... Ale nie taki diabeł straszny jak go malują - tutaj to powiedzenie sprawdza się w 100% :) 
A mój początek przygody z tym szalem wygląda tak: 
tutaj wygląda na bałagan - delikatnie mówiąc "artystyczny nieład :)










a tak wygląda po delikatnym naprostowaniu niteczek..


















Mam nadzieję, że efekt końcowy po zablokowaniu robótki będzie piękny i zwiewny... będzie robił wrażenie :)

środa, 20 marca 2013

Na powitanie

To mój pierwszy raz, kiedy to w końcu zaczynam realizację tego, co w głowie siedziało już trochę czasu – przygoda z blogiem :) Trochę się obawiam jak ta przygoda się potoczy… ale nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała :)
Początek z pewnością będzie mocno chaotyczny, ale mam nadzieję, że szybko uda mi się rozpracować możliwości stronki i z czasem będzie tutaj coraz milej :)
Miłego i słonecznego dnia :)

PRAWA AUTORSKIE

Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa. Nie zezwalam na kopiowanie i przetwarzanie zdjęć oraz treści bloga bez mojej zgody.